Zupełnie nie wiem co mam napisać. Miałam blogować regularnie, a tu minęły 2 miesiące! Proszę o wybaczenie, a tym co mnie dopingują i ponaglają o nowe posty serdeczne dzięki!
Otóż osiadłam w rzeczywistości. Codziennie ja i moje maleństwo. Odkrywam świat i wszystko co mi znane na nowo. Poetycka fala zalewa mój umysł kiedy opisuję dziecku różnorakie przedmioty. Układam wierszyki i wymyślam piosenki :) Staję to na głowie, to na palcach, ażeby tylko uspokoić to bystrzackie spojrzenie. Świetnie się razem bawimy i nigdy się nie nudzimy! Zrzuciłam już każdą najmniejszą fałdeczkę, za to niuniek zrobił się okrąglutki jak piłeczka. O zaletach karmienia piersią mogłabym długo rozprawiać :)
Co wieczór moja mama śpiewa niuni wymyśloną kołysankę zaczynającą się od słów:
"Nuziuluchny, rąciuluchny.." Siedzący w pobliżu i słuchający tej melodii duszą się ze śmiechu :)
Na dzisiejszej sesji czułam się jak gwiazda! Oto wyszłam z pieluch i rozpinanych koszul i wskoczyłam w supermodne ciuszki! Dojazd na miejsce, zrobienie zdjęć i powrót zajął około godziny, a ja już zdążyłam stęsknić się za nuziuluchnami i rąciuluchnami ;):))))
| Magda Matwij |
Okulary: Choies
Spodnie: Only na zalando.pl
Torba: Obag na fullspotmarket.pl
Buty: Nike na answear.com