poniedziałek, 21 stycznia 2013

SAMUI


Tajlandia. Patrząc na zdjęcie powyżej można się rozmarzyć. Moim marzeniem jest tam pojechać - ponoć to królestwo szczęśliwych i zadowolonych ludzi ;) Ale póki co jesteśmy w Polsce z dającą się we znaki zimą za oknem. Jednak namiastkę Tajlandii możemy znaleźć przy ulicy Wiślnej w Krakowie, albowiem mieści się tam moja ulubiona restauracja - Samui. Szefową kuchni jest tam przesympatyczna Pim, najprawdziwsza Tajka, mieszkająca w Krakowie. Jedzenie w Samui jest po prostu przepyszne, a cała restauracja utrzymana jest w tajskim klimacie. Stołowałam się tutaj już przynajmniej kilkanaście razy, a restaurację odkryłam jakoś w połowie 2011 roku: obsłudze również nie można niczego zarzucić - kelnerki są przesympatyczne.

Tylko raz była taka sytuacja, że podano nam jedzenie i od razu wyczuliśmy że coś jest nie tak: nie ten smak itepe. Powiedzieliśmy że nam nie smakuje, po czym przyszła managerka i oznajmiła, że faktycznie ugotowała nam dziś nie Pim, tylko jej nowy uczeń, zatem jeśli nam nie smakuje, nie musimy płacić za jedzenie. Sytuacja została rozwiązana w bardzo profesjonalny sposób :) Ale jak wybieracie się pierwszy raz, lepiej się upewnić, że gotuje dla was Pim :)

                                                 Zupa krewetkowa z grzybami i śmietaną na ostro.

                                                 Zupa z owocami morza i mleczkiem kokosowym


                                                                Sok z guawy i Sok z liczi :)


                      Oto moje ulubione danie: Kurczak w sosie z czerwonego curry, paaalce lizać!


Za pięknie wykonaną koszulkę dziękuję firmie TIJO :)


32 komentarze:

  1. no Kochana narobiłaś mi mega smaka na tego kurczaka :D tylko szkoda, że do Krakowa mam jakieś 400 km , ale jak już się wybiorę do Krakowa to na pewno zjem w tej restauracji :D
    a Tajlandia marzy mi się od dawna... idealna na podróż poślubną ;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. aa! i nie wyglądasz ani na zestresowaną ani na przygnębioną, tylko to ostatnie zdanie się zgadza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, dzięki :) Jak zawitasz w Krk koniecznie daj znać! Zaopiekuję się Tobą!

      Usuń
    2. :) z pewnością się odezwę! :D

      Usuń
  3. Przepyszne jest jedzenie w Samui! Uwielbiam tą zupę z owocami morza i mleczkiem kokosowym i smażony ryż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę Ad! Ileż mamy wspólnego ;)

      Usuń
  4. uwielbiam Twoj t-shirt /K

    OdpowiedzUsuń
  5. chciałabym się kiedyś obudzić rano i mieć za oknem taki widok:D
    świetny napis na koszulce
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Okropnie chciałabym się tam znaleźc ! Ale to tylko moje marzenie :P Świetna koszulka ! Pozdrawiam i zapraszam na rozdanie !

    http://mfashionmyobsession.blogspot.com/2013/01/giveaway-80-msdressy-gift-voucher.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, jakie piękne miejsce <3

    OdpowiedzUsuń
  8. tajlandia.. też marzę,aby tam pojechać!!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj tajlandia... piękne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, świetnie że ją poleciłaś! Kiedyś muszę odwiedzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. szukałam jakiejś fajnej kuchni i nowych smaków. Dzięki za cynk, odwiedzę:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny blog :))
    Ciekawy post ;] Podoba mi się !!!
    Życzę miłego dnia.

    Zapraszam również do mnie :)
    I na moją stronę https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Za polubienie byłabym ogromnie wdzięczna !

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja bym się chyba bała spróbować tych krewetek... nie lubię kuchennych eksperymentów ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia,a T-shirt wymiata! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wow, such amazing pics. and i loved your shirt, is so original and funny. btw honey, i just discovered your blog and i like it, so now i'm following you on gfc

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny print na koszulce, na pewno dużo tańsza alternatywa od oryginału :D
    Fakt, Tajlandia.. Piękne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  17. napis na Twojej koszulce, stał się moim nowym opisem na gg ♥♥♥
    +obserwuję

    dont--stop--believin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Jej jak tam jest pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo, jesteś z Krakowa? Jeżeli tak to witaj w gronie krakowskich/małopolskich blogerek! :)
    Ja się zupełnie nie dziwię czemu Tajlandia to królestwo szczęśliwych i zadowolonych ludzi - jakby miała takie widoki za oknem to też bym była bajecznie szczęśliwa. :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Zjadłabym teraz taką zupę z mlekiem kokosowym... mniam mniam

    OdpowiedzUsuń
  21. Koszulka wymiata! <3
    A Tajlandia mi się marzy, oj marzy....


    www.confassion.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimowy10/2/13

    Bardzo podoba mi się Twój blog!

    Można się zaczytać <3 Kochana mam pytanko- co to za śliczny kolorek na Twoich paznokciach?

    PS Juz wiem gdzie pójdę jeść jak będę w Krakowie :P

    Pozdrawiam:) Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę Aniu! Zawsze miło słyszeć, że to co robię ma sens ;)

      A lakier to Inglot numer 354!

      Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Anonimowy11/2/13

      Dziękuje ślicznie za szybką odpowiedz :))
      Ania

      Usuń